Obserwatorzy

niedziela, 30 września 2012

Miec wybor - byc vege .

HEJ!
 Dzis post zupelnie niekosmetyczny ,ale postanowilam go napisac z mysla , ze moze pomozecie mi w podjeciu pewnej decyzji.
Sprawa wyglada tak , ze od zawsze nie lubilam miesa , jadlam go jedynie w formie obiadowej , wedliny napawaly mnie wstretem :/ pare razy widzialam jak "powstaje mieso" i byc moze to tez zadecydowalo o moim uprzedzeniu do niego.Ogolnie nie jestem "miesna" , nie jem takiego swinstwa jak  MDonald's czy Q .
Druga kwestia to podzial zwierzat , na te ktore kochamy i trzymamy w domu ,a te ktore zjadamy...DLACZEGO ??? Zadaje sobie te pytanie od kilku tygodniu , patrzac na mojego psa, i majac swiadomosc tego ,ze w innym kraju i one zostaja zjadane przez ludzi:/
Wszystko bierze swoj piekny poczatek w naszym wychowaniu...od pokolen wbijaja nam ze , mieso jest zdrowe, ze wszyscy jedza , ze bez miesa nie mozna zyc....A jaka jest prawda?? To wszystko , to nie prawda-nie prawda , ze mieso jest zdrowe , bo jak moze byc zdrowe skoro w szynce jest 50% szynki TYLKO! Polowa miesa naszprycowana jest chemia i hormonami.Naprawde robi mi sie  slabo , patrzac w swoj talerz i myslac ,co mam nim.Druga kwestia to cierpienie zwierzat , zanim stana sie "miesem" dla nas ludzi.
Kocham zwierzeta i zaczyna mnie zastanawiac podzial, na te ktore glaskamy w domu ,a te ktore zjadamy na talerzu:/ Doszla do mnie smutna swiadomosc tego , ze to kwestia wychowania a nie kwestia wolnego wyboru. Bo np moglibysmy zostac wychowni tak jak w krajach azjatyckich i  tez jedlibysmy psy !
Dlatego ciesze  sie bo jednak ten wybor mam i moge zadecydowac , bedac juz dorosla osoba.Czesto patrze na swojego synka i zastanawiam sie czy nie robie mu krzywdy takim wychowaniem...
Ostatnio duzo czytalam na blogach wegetarianskich ,czytam rozne apele , akcje z tym zwiazane, dochodzi do mnie swiadomosc , ze zylam w jakims smiesznym zaklamaniu na temat miesa..
Okazuje sie , ze mozna byc bardziej choremu jedzac mieso , niz go nie jedzac !









Czesto mysle , ze my ludzie to jednak istoty bezduszne  , skoro zjadamy inne stworzenie i potrafimy wyrzadzic mu tyle krzywdy , a pozniej jest zdziwienie ze , ktos wyrzucil np psa czy pobil go :/  Nic juz mnie nie zdziwi....
Dlatego , ciesze sie ze mam wybor i moge zadecydowac :)Patrzac na powyzsze obrazki , uwierzcie mi ale mam w oczach lzy ....


Chcialabym , zebyscie w komentarzach napisaly , jak to widzicie i jakie macie odczucia z tym tematem.
Dzis ide na obiad urodzinowy  i juz zapowiedzialam , ze miesa nie bede tam jadla :) JESTEM DUMNA Z tego , ze wkoncu sie sprzeciwilam wiekszosci :)
Nie uwazam , ze ktos jedzac mieso jest gorszy , ale uwazam , ze ten kto go nie je , jest napewno lepszym czlowiekiem.

pozdrawiam vegetarian i chyle czola :)
caskada:)




20 komentarzy:

  1. ograniczam, ale "nie mam jaj" żeby całkiem wykluczyć.. albo przekonać się do sztucznych butów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie wole sztuczne buty i kurtki :) z tym akurat nie mam problemu

      Usuń
  2. Kiedyś nie jadłam żadnego mięsa , szynek itd.. niestety kiedy zaczęłam chorować musiałam i nadal muszę jednak jako , że jem oporna jem tylko pierś z kurczaka
    Fakttycznie jak się spojrzy na te zdjęcia to nie należy to do rzeczy przyjemnych ;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie lubiłam mięsa...
    Przez co od małego toczyłam boje z mamą...
    Ale cóż... Mieso... W diecie jednak musi być obecne :/.
    A to sklepowe ma tylko tyle...
    Są ludzie, którzy mają zwierzęta i ci, którzy sie znają i sami robią... Wtedy jest 100%.
    Na wsiach np.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzialam pare razy jak zabijana jest tam swinia :/ jak maly cielak zabierany jest matce ktora ryczy i ma lzy w oczach za nim...nie moge:(

      moze i takie mieso jest 100% czyste , moze ..bo wiekszosc zwierzat je teraz na wsi pasze i wtedy nie mozemy juz mowic o czystosci tego miesa.

      Usuń
    2. Ja kiedyś widziałam jak zabijano. Byłam u koleżanek na wsi. Przed poszłyśmy do domu, lecz ja nie wiedząc co sie dzieje musiałam wyjrzeć przez okno. Zobaczyłam jak wbija nóż w gardło broniącemu się zwierzęciu i mnie odciągnięto. Straszne...

      A eko-farmy itd.? ;3
      Cóż... W gruncie rzeczy sie nie znam, wiec mogę sie mylić^^'.

      Usuń
    3. eco farmy to tylko chwyt reklmowy :/
      prawdziwe naturalne gosporarstwa, to takie gdzie jest po kilka zwierzat z danego gatunku i wtedy gospodarz moze sobie pozwolic na karmienie ich trawa , sianem i ziemniakami ;;;tam gdzie sa wielkie hodowle karmia paszami... latwiej i szybciej a i zwierzak najada sie do syta stojac w klatce bez ruchu..

      Mam rodzine na wsi i jedna ma wielka farme z klatkami dla zwierzat tzw obory dla krow i chlewnie dla swin i sa karmione automatem pasza a na drugiej jest tylko kilka zwierzat i wujek karmi ,je tym co ma :) ale co z tego skoro sprzedaje np swinie czy cielaki na mieso :/

      Usuń
    4. Cóż, tam gdzie była karmi się "ręcznie" nie automatycznie xD
      Czy paszami to nie wiem ._.'
      Jakos nigdy się nie interesowałam...

      Wiem. Tak się karmi np. kury :/.
      Okropność. Biedne zwierzaki...

      Usuń
  4. Przestałam jeść mięso jeszcze jako nastolatka, a w zasadzie nawet małolatka. Myślę, że to było około 14 roku życia, może nawet wcześniej. Mój ojciec miał przygody z wegetarianizmem i mimo, że nikt mi nic nie narzucał, zaczęłam się na nim wzorować. Dla mnie to żadne wyrzeczenie, bo już jak wspominam pierwsze kolonie to widzę taką scenę - ja (8 lat) i wychowawczyni na stołówce, ja zapłakana siedzę nad jakąś kiełbasą, a ona ją we mnie wmusza mówiąc, że nie wyjdę póki jej nie zjem. Takie metody dziś by nie przeszły raczej, ale to było dobre 19 lat temu;) Nie zmienia to faktu, że kiełbasy nie zjadłam. Nie jadłam też przedszkolnych wątróbek. Kiedy daaawno temu na obiedzie u rodziny natknęłam się coś co wyglądało jak krokiet, ale w środku znajdował się niestety boczek - stanęło mi to w gardle i musiałam iść do łazienki wypluć. Tak, więc u mnie to wygląda tak, że mięso mnie zaczęło brzydzić dość wcześnie i tak do dzisiaj ten stan się pogarsza. Mięsne zapachy przyprawiają mnie o odruchy wymiotne, nie patrzę jak ktoś przy stole je mięso, bo zwyczajnie odechciewa mi się jeść moje danie. Stąd też jestem beznadziejną kucharką dla mojego faceta, bo potrawy mięsnej mu nie zrobię, a wędliny na kanapki też kładę trochę tak "ą ę bułkę przez bibułkę";) Ale nie ma w tym przesady jak się zachowuje, to są moje reakcje, tak bardzo nienawidzę mięsa. Jedno jednak muszę zaznaczyć i nigdy się nie mianuję wegetarianką z tego powodu - jem ryby.

    Trochę się rozpisałam, ale dla mnie to mega ciekawy temat. Ile to już batalii z mięsożernymi znajomymi stoczyłam w tej tematyce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja pewnie z ryb tez nie zrezygnuje :/

      Usuń
  5. jestem wegetarianką od 3 lat, nie czuję się pełna energii i szczęścia
    ale nie jestem przekonana, czy to akurat z braku protein i innych składników zawartych w mięsie
    we wrześniu zjadłam 2 razy rybę, jest to dla mnie problemem
    nawet młode ziemniaki zdają mi się być niedorosłe, by wyciągnąć je z ziemi i wrzucić do gara :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jan ie czuje energii jedzac wlasnie mieso :/

      Usuń
  6. ja mam 29 lat i od 12 lat nie jem miesa, mam sie dobrze, nie choruję ;))) za bardzo kocham zwierzaczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ohh pomylka, od 17 lat nie jem miesa, a 12 lat mialam jak zrezygnowalam, nie obylo sie oczywiscie bez kłótnii w domu przy obiedzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. hmm ojej przeczytałam wszytkie komentarze i ja zdecydowanie jestem mięsna i czasem aż mnie nosi jak nie zjem sobie krwistego steka hmmm aczkolwiek staram się 2 razy w tygodniu jeść obiady bezmięsne... może to dziwnie zabrzmi ale mam wielu znajomych z Azji i się ich spytałam jak smakują psy i czemu np. kotów nie jedzą, moje zdziwienie było bardzo duże jak powiedzieli że mięso i psów i kotów jest 'kwaśne', tych pierwszych trochę mniej i dlatego je jedzą...

    OdpowiedzUsuń
  9. Probowalam kiedys nie jesc miesa zwierzecego przez ponad rok czasu i dostawalam cholery. Moge obejsc sie bez wedlin, kielbasy, ale bez sztuki miesa nie, za wieprzowina nie przepadam, wolowina tez nie a dziczyzny wrecz nie znosze, ale uwielbiam mieso z kurczaka i kaczki i nie wyobrazam sobie zrezygnowac z tego zrodla bialka szczegolnie gdy ciezko cwicze silowo. Z ryb jem glownie lososia szkockiego. Mieso jem 2-3 razy w tygodniu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jestem wegnka i mozesz mi wierzyc, ze z takiego stylu zycia sa tylko korzysci.

    OdpowiedzUsuń
  11. hmmm...chyba jednak nie doczekam się publikacji moich komentarzy na tym blogu... nie rozumiem dlaczego? nikogo nie obraziłam, wyraziłam jedynie swoje zdanie...miejsce jest tu tylko dla tych, którzy głaszczą Cię po głowie? Na blogu Bunny byłaś bardziej pewna siebie (choć wypowiedź Twoja nie była zbyt błyskotliwa, a nawet powiedziałabym, ze niemądra). A wracając do Bunny, ona publikuje krytykę, polemizuje, wymienia poglądy i za to ją szanuję, choć nie bardzo zgadzam z jej zdaniem. To na tyle...Szkoda, że zachowałaś się w ten sposób. A przecież wystarczyło tylko napisać, że zmieniłaś poglądy (no chyba że zawsze takie miałaś, a do Bunny zwyczajnie się przymilasz). Tak czy siak, Twój blog choć nawet momentami bardzo ciekawy, traci (przynajmniej w moich oczach) dlatego, ze jego autorka nie jest szczera i nie każdy ma prawo się tu wypowiedzieć. Pozdrawiam, więcej nachodzić nie będę, zdanie już sobie wyrobiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdania nie zmienilam , co do kosmetykow testowanych i nadal uwazam to za glupota i mode :) bo jesli nie uzywac to wszystkiego -< rowniez plynu do naczyn , proszku do prania , past do zebow lekow itd ..a tak sie przeciez nie da ..
      najpierw zastanow sie nad swoja wypowiedzia i tematem jaki poruszasz :)

      Nie znasz mnie wiec nie osadzaj , a dla zwierzat zapewniam cie robie wiecej niz ci sie wydaje.

      Kazdy moze wyrazic swoje zdanie ale ty swoim zdaniem normalnie nekasz juz moj blog.Uczepilas sie jednego tematu i stoisz w miejscu , najpierw pomysl czy masz racje , a pozniej atakuj.

      Usuń

anonimy prosze sie podpisac imieniem
za wszystkie komentarze dziekuje:)
przeklenstwa i obrazliwe komentarze nie beda wyswietlane
obserwuje tylko te blogi , ktore sa dla mnie interesujace tematycznie

not writes in english, writes in french only:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...