Dzis post zupelnie niekosmetyczny ,ale postanowilam go napisac z mysla , ze moze pomozecie mi w podjeciu pewnej decyzji.
Sprawa wyglada tak , ze od zawsze nie lubilam miesa , jadlam go jedynie w formie obiadowej , wedliny napawaly mnie wstretem :/ pare razy widzialam jak "powstaje mieso" i byc moze to tez zadecydowalo o moim uprzedzeniu do niego.Ogolnie nie jestem "miesna" , nie jem takiego swinstwa jak MDonald's czy Q .
Druga kwestia to podzial zwierzat , na te ktore kochamy i trzymamy w domu ,a te ktore zjadamy...DLACZEGO ??? Zadaje sobie te pytanie od kilku tygodniu , patrzac na mojego psa, i majac swiadomosc tego ,ze w innym kraju i one zostaja zjadane przez ludzi:/
Wszystko bierze swoj piekny poczatek w naszym wychowaniu...od pokolen wbijaja nam ze , mieso jest zdrowe, ze wszyscy jedza , ze bez miesa nie mozna zyc....A jaka jest prawda?? To wszystko , to nie prawda-nie prawda , ze mieso jest zdrowe , bo jak moze byc zdrowe skoro w szynce jest 50% szynki TYLKO! Polowa miesa naszprycowana jest chemia i hormonami.Naprawde robi mi sie slabo , patrzac w swoj talerz i myslac ,co mam nim.Druga kwestia to cierpienie zwierzat , zanim stana sie "miesem" dla nas ludzi.
Kocham zwierzeta i zaczyna mnie zastanawiac podzial, na te ktore glaskamy w domu ,a te ktore zjadamy na talerzu:/ Doszla do mnie smutna swiadomosc tego , ze to kwestia wychowania a nie kwestia wolnego wyboru. Bo np moglibysmy zostac wychowni tak jak w krajach azjatyckich i tez jedlibysmy psy !
Dlatego ciesze sie bo jednak ten wybor mam i moge zadecydowac , bedac juz dorosla osoba.Czesto patrze na swojego synka i zastanawiam sie czy nie robie mu krzywdy takim wychowaniem...
Ostatnio duzo czytalam na blogach wegetarianskich ,czytam rozne apele , akcje z tym zwiazane, dochodzi do mnie swiadomosc , ze zylam w jakims smiesznym zaklamaniu na temat miesa..
Okazuje sie , ze mozna byc bardziej choremu jedzac mieso , niz go nie jedzac !
Czesto mysle , ze my ludzie to jednak istoty bezduszne , skoro zjadamy inne stworzenie i potrafimy wyrzadzic mu tyle krzywdy , a pozniej jest zdziwienie ze , ktos wyrzucil np psa czy pobil go :/ Nic juz mnie nie zdziwi....
Dlatego , ciesze sie ze mam wybor i moge zadecydowac :)Patrzac na powyzsze obrazki , uwierzcie mi ale mam w oczach lzy ....
Chcialabym , zebyscie w komentarzach napisaly , jak to widzicie i jakie macie odczucia z tym tematem.
Dzis ide na obiad urodzinowy i juz zapowiedzialam , ze miesa nie bede tam jadla :) JESTEM DUMNA Z tego , ze wkoncu sie sprzeciwilam wiekszosci :)
Nie uwazam , ze ktos jedzac mieso jest gorszy , ale uwazam , ze ten kto go nie je , jest napewno lepszym czlowiekiem.
pozdrawiam vegetarian i chyle czola :)
caskada:)







